Przestroga

Silniki diesla o pojemnośc 1.9 lub 2.0 (po face liftingu)
obou
Posty: 80
Rejestracja: 14 mar 2015, 11:32

Przestroga

Post autor: obou »

Drodzy koledzy. Wymieniajcie pasek alternatora.
Przy przebiegu 120 tys kiedy bylem w polsce chcialem ogarnac mojego t5 w kpl.
Czyli sprzeglo ,rozrzad i tego typu sprawy. Zostawilem u mechanika i prosilem aby wynmienil wszystko co przy tym przebiegu jest niezbedne. Obecnie 160 tys na blacie, pasek od alternatora nie pekl lecz uszkodzil sie. Jego elementy wkrecily sie w pasek rozrzadu czym skutkowalo przeskok o 2 zeby. Sami wiecie czym to skutkuje. Moze w 1000 euro da sie naprawic. Jestem totalnie wkurwi.... Czemu moj mechanik nie wymienil tego w polsce??
Sterciu
Posty: 77
Rejestracja: 04 lip 2012, 22:29
Lokalizacja: Dolnego Śląska to będzie stolica

Re: Przestroga

Post autor: Sterciu »

Odkopię temat i dodam cos od siebie bo miałem podobny problem ale w t4 ACV. Przy wymianie rozrządu , częsci z górnej półki zawsze biorę wymieniłem odrazu pasek wielorowkowy... ale tu akurat zadziałał przypadek , bo w hurtownii w chwili kiedy zdecydowałem ze odrazu go wymienie i pojechalem po niego , okazalo się iż mają jeden jedyny o tej długości co potrzebowalem marki Starline. Chciałem Contitecha jak wszystkie pozostałe. Contitech mial byc dopiero sciagniety na drugi dzień , a mi wypadł wyjazd akurat tego dnia więc stwierdziłem ze ten tani wezmę teraz a drugi zamówiłem na zaś i odbiorę po powrocie z trasy. Zalozyłem ten tani pasek , drugi odebrałem i rzuciłem w aucie bo oczywiście nie chciało mi się go wymieniać , stwierdziłem ze ten jak się urwie to co najwyzej spadnie na oslonę i tyle... Objechaliśmy wakacje , wyjazd na Bałkany prawie 5kkm , wszystko ok , po powrocie z wakacji odstawilem auto, stało miesiąc nie ruszane. Po miesiącu miałem wyjazd nad morze , no to w drogę , dojechałem ledwo do Leszna i pasek wielorowkowy zaczał sie strzępić waląc o wszystko w okolicy postrzępionymi kawałkami, stuki mnie zaniepokoiły więc zatrzymałem się zobaczyc co się stało. Zatrzymalem się , zobaczyłem co jest grane i stwierdzilem ze muszę dojechac jeszcze 2 km aby zjechac z ekspresówki bo na pasie awaryjnym paska nie wymienie... teoretycznie powinien dociągnąc ten kawałek na tym pasku... nie dociągnąłem... Nie dane mi bylo przejechac juz tych 2km , pasek się zerwal wkręcił pomiędzy koło zębate a pasek rozrządu i rozrząd przeskoczył. Auto zgasło , naszczęscie juz poza ekspresówką i koniec jazdy. Tani pasek wytrzymał 5000km i załatwił mi silnik... Popękane szklanki ,pogięte zawory , glowica do remontu. Pasek za 30zł wygenerował mi koszty na ponad 1500zł... wiec czasem nie warto oszczędzac na tanich częsciach bo to sie mści. Dobrze ze ten pasek się urwał 100km od domu , a nie na wakacjach 2000km od domu...

Plus był taki ze po niemal 30 latach kiedy ostatni raz siedzialem w pociągu , przejechalem się pośpiesznym do swojego miasta... ;) musialem po lawete pojechac i wrócic jeszcze tego samego dnia , a własciwie tej samej nocy po auto bo zostało porzucone niemalze w lesie...

Takze pasek nalezy wymieniac , ale tez trzeba kupic markowy, a nie jakies badziwie...
Niezawodne CFCA... - juz któreś tam z koleji :).
ODPOWIEDZ